Pokazywanie postów oznaczonych etykietą haft wiosenny. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą haft wiosenny. Pokaż wszystkie posty

Nadrabianie blogowych zaległości :)

Witajcie kochani,

Nie mogę w to uwierzyć, że od mojego ostatniego posta minęło aż 5 miesięcy. Czas zaczął dla mnie płynąć szybciej niż się kiedykolwiek tego spodziewałam. 
Od tamtego momentu wiele rzeczy się zmieniło, poznałam mnóstwo nowych osób, jak i wiele osób wykruszyło się z mojego grona znajomych.
Przez prawie pół roku przeszłam ogromną przemianę życiową, weszłam w nowe środowisko i w końcu odnalazłam (przynajmniej na chwilę obecną) moje miejsce na świecie.
Jedyne co mnie smuci to fakt, że przez nadmiar obowiązków i spraw do załatwienia zaniedbałam moje pasje i bloga. Teraz w czasie ferii mam trochę czasu na nadrobienie zaległości, ale jak długo zdołam wygospodarowywać chwilę czasu na haftowanie nie jestem w stanie przewidzieć.

Poniżej zamieszczam zdjęcia prac, nad którymi udało mi się choć trochę posiedzieć przez te 5 miesięcy, ilość nie jest imponująca, ale zawsze to już jakiś postęp:




Biały kotek i aniołek muszą jeszcze trochę poczekać na swoje kontury.


Parę krzyżyków przybyło też w nowojorskim hafcie.



Najlepiej prezentuje się wiosenny sampler, nad nim pracuję najwięcej. Dzięki swoim pięknym kolorom poprawia mi humor w długie i ciemne zimowe wieczory.

Mam nadzieję, że w nowym semestrze uda mi się chociaż raz w tygodniu publikować posty i odwiedzać Wasze blogi. Bardzo mi tego przez cały ten czas brakowało. Czy mi się uda wytrwać w tym postanowieniu - okaże się już niedługo.

Liczę na to, że w tym roku uda mi się pozmieniać jeszcze parę rzeczy w moim życiu i w końcu będę mogła powiedzieć, że jestem z niego w 100% zadowolona. Pozostaje mi tylko myśleć pozytywnie, a czas sam o wszystkim zdecyduje i napisze odpowiedni scenariusz. :)

Ostatnia (prawie) odsłona haftu londyńskiego

Witam ponownie po dłuższej przerwie. Dziś chcę Wam pokazać ostatnią odsłonę haftu londyńskiego tuż przed oprawieniem.


Przed praniem.


Tuż po upraniu, W większości użyty przeze mnie biały marker zniknął, jednak pod pewnym kątem nadal widoczne są białe ślady. Więc haft czeka jeszcze jedno pranie i będzie mógł zawisnąć na ścianie.

Niewielkie postępy są także w wiosennym hafcie:


Nad nim praca idzie ciężej niż nad Londynem na czarnej kanwie (o dziwo!). Najwięcej trudności przysparza mi kanwa z wplecionymi błyszczącymi nitkami, które mimo niewielkiej ilości znacznie usztywniają kanwę. Mam nadzieję, że za jakiś czas zmięknie, bo na razie przypomina tekturę. :)
Cross, my passion way - moje pasje © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka